niedziela, 29 maja 2011
Czerwone Magdalenki:)
Wczoraj powstały kolczyki dla Magdaleny:) mojej przyjaciółki. Mam nadzieję, że dziś na imprezie imieninowej ucieszy się z nich. Są wykonane w jej ulubionych kolorach - czerwieni i brązie. Użyłam czerwonego korala, oraz brązowych koralików szklanych i drewnianych. A tak przy okazji wszystkim Magdalenom wszystkiego co najlepsze w dniu ich święta:)
środa, 25 maja 2011
Wiosenny wisior sutasz
Dziś prezentuję wam wisior jaki zrobiłam mojej mamie oczywiście na jutrzejszy Dzień Matki:) mam nadzieję, że będzie się podobał. Wisior zrobiłam z brązowego agatu palonego, turkusowego lazurytu, kremowego howlitu i szklanych koralików. Dominująca kolorystyka to zieleń. W przygotowaniu mam wisior w kolorach fioletu oraz zestawy wisior plus bransoletka w kolorach jeden zestaw czerwień z czernią a drugi połączenie brązu beżu i ecru.
poniedziałek, 23 maja 2011
Turkusowy wisior
Witajcie w niedzielę byłam na kursie sutaszu u przewspaniałej dziewczyny, która poznałam na Wizażu. Dzięki jej radom robienie biżuterii sutasz będzie dla mnie o wiele łatwiejsze. Dziękuję ci Marta za wszystkie wskazówki. A teraz prezentuję to co powstało czyli turkusowy wisior. Wykorzystałam do tego celu minerały: turkus, lapis lazuli i szklane koraliki. W przygotowaniu następne rzeczy - oczywiście na początek jakiś prezent na Dzień Mamy:)
wtorek, 19 kwietnia 2011
Piąty zlot decoupage:)





Witajcie, w miniony weekend odbył się u mnie 5 zlot decoupage dziewczyn z forum Wizaż. Było jak zawsze na takich imprezach bardzo fajnie. Atmosfera była niezapomniana. Głównym tematem 5 zlotu było wykonanie zegara. Ale zlotowiczki robiły też inne ciekawe rzeczy decoupage. Najważniejsze w tych spotkaniach jest to, że dzielimy się swoją wiedzą i umiejętnościami w miłej atmosferze. Takie zloty dają człowiekowi świeżości w myśleniu i dalszego zapału do tworzenia. Zachęcam wszystkich do brania udziału w takich imprezach. Często jest też tak, że człowiek też uzyskuje na takim spotkaniu zwłaszcza przy wieczornych i nocnych rozmowach odpowiedź na wiele nurtujących go pytań życiowych wcale nie związanych z decoupage. Zloty i w ogóle prace przy decoupage można porównać do terapii psychologicznej tylko, że odbywającej się w dużo milszej atmosferze. Dziękuje dziewczyny, że przyjęłyście moje zaproszenie i znów mogłyśmy się spotkać i potworzyć. Dziś wklejam parę zdjęć ze zlotu. Jak dopieszczę przedmioty, które zrobiłam podczas tego fantastycznego weekendu to oczywiście umieszczę je na blogu.
wtorek, 22 marca 2011
Pędzlem malowane





Witajcie, od dłuższego już czasu przymierzałam się do wykonania obrazów techniką decoupage. Dziś mogę zaprezentować w końcu efekt moich zmagań z blejtramami. Jak one powstały. Po pierwsze mimo że płótno było już kupione zagruntowane wolałam pokryć je farbą akrylową oczywiście pastelową orchideą bo ją stosuję jako bazę do większości moich prac. Po wyschnięciu przykleiłam motywy baletnic. Gdy klej wysechł pokryłam brzegi obrazu pastą strukturalną, którą nakładałam palcami (super zabawa;)) dla uzyskania fajnego efektu. Gdy pasta wyschła pokryłam ją bejcą wodną w kolorze dąb i palisander. Bejcę nakładałam pędzlem. Ponieważ przy jednym z obrazów uznałam że bejca będzie za ciemna nadmiar jej zdjęłam lekko przecierając ramę wilgotnym płatkiem kosmetycznym. Następnie gdy wszystko wyschło pokryłam fluggerem matowym. I tak o to na moich ścianach wiszą piękne obrazy - pędzlem malowane;)
sobota, 12 marca 2011
Różana skrzynia





Witajcie, dziś prezentuje wam kolejną skrzynię z serii skrzyń na prezent. Tym razem skrzynia jest prezentem na chrzest. Spodnią część pokryłam bejcą akrylową (wodną) o kolorze dąb. Żeby uzyskać bardziej intensywny kolor malowałam tą część skrzyni 3 razy. Wieko pomalowałam dwukrotnie farbą akrylową - pastelowa orchidea Duluxu. Po wyschnięciu przeszlifowałam powierzchnie aby pozbyć się nierówności - podczas malowania powierzchni drewnianych farba powoduje podnoszenie się tak zwanych włosków drewna, które powodują, że powierzchnia jest chropowata. Na całe wieko skrzyni przykleiłam serwetkę z motywem kremowych róż. Żeby uniknąć zagnieceń użyłam metody klejenia na folie. Po wyschnięciu farb dodałam motywy róż, imię i datę urodzin dziewczynki za pomocą pasty strukturalnej. Po utwardzeniu się pasty naniosłam na motywy farby. Następnie całość polakierowałam kilkukrotnie fluggerem 70 z połyskiem. Po trzech warstwach lakieru przeszlifowałam skrzynię aby pozbyć się ewentualnych zacieków lakieru i zagnieceń serwetki i znów polakierowałam. Dziś skrzyneczka jedzie do Warszawy na chrzest jej małej właścicielki - mam nadzieję, że będzie się podobać i będą w niej przechowywane najcenniejsze skarby małej Joli:) pozdrawiam wszystkie osoby, które odwiedzają mój blog i dziękuję ślicznie za wszystkie miłe komentarze, które zostawiacie:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

