czwartek, 21 sierpnia 2014

Black & red

Witajcie serdecznie,

jak ten czas pędzi. Dopiero co zaczynały się wakacje, a już za chwil parę wrzesień i rok szkolny....rok szkolny, który będzie dość stresujący - Mariuszek idzie do pierwszej klasy, a Agatka już klasa szósta i egzamin, więc trzeba będzie przysiąść ciut do nauki, eh i to co dla mnie jest mocno stresujące - pół etatu tylko :( ktoś powie "to fajnie będziesz miała więcej czasu dla dzieci", tak owszem, tylko tym czasem wolnym ich nie nakarmię i nie ubiorę.....wiem wiem są osoby, które mają gorzej. Tylko wiecie tak się zastanawiam nad pewną kwestią od jakiegoś czasu....czy jest sens naciskać na moje dzieci żeby się uczyły, żeby miały jak najlepsze wyniki, żeby szyły na studia, a najlepiej na nich od razu robiły po dwa kierunki? Czy ma to sens? Czasami mam wrażenie, że lepiej niech nauczą się z dwóch, trzech języków i konkretnego fachu i wyjadą z tego kraju, w którym nie ma perspektyw dla młodych ludzi. Ktoś powie, no przecież założyłaś firmę - tak, którą być może przyjdzie mi zamknąć, a co najmniej zawiesić działalność na jakiś czas, ponieważ za chwilę zjedzą mnie opłaty - jakiś koszmar. Nie wiem, może ja się za mało staram? Może za mało wkładam siebie w to wszystko.......
Przepraszam, że piszę Wam moje przemyślenia niezbyt radosne, ale czasami tak jest, że łatwiej rozmawia się z osobami, które nie są najbliższe. Co mam powiedzieć mężowi? On widzi jak chodzę smutna i zamyślona, że mam łzy w oczach.....ale nic na to nie może poradzić, nawet jakby chciał - oprócz przytulania do siebie mocno. Czemu tak jest, że w naszym kraju liczą się tylko układy i kasa? A chęć zrobienia czegoś fajnego, gdy nie ma się "pleców", poparcia niestety nie ma siły przebicia. Tam u góry naszych władz zamiast kłócić się mogli by zacząć myśleć - jeszcze trochę nie będą mieli z kogo ściągać kasy. Wczoraj był nasz sąsiad u nas....wyjeżdża do Irlandii za pracą. Za chwilę zabierze też swoją żonę tam....eh życie. Demokracja - ekstra, tylko ta demokracja, za którą wylewali krew nasi rodzice coś nas ostro "dyma" (przepraszam za wyrażenie). Nie będę Was już zanudzać moim smęceniem, ponieważ nie po to zaglądacie na mój blog. Jeśli kogoś moje słowa wstępu uraziły to z góry przepraszam, ale każdy z nas ma prawo pisać to co myśli na swoim kawałku wirtualnej podłogi.

Na początku wakacji trafiłam na blog Danusi :) bardzo się cieszę, że poznałam kolejną kreatywną kobietę, która na swoim blogu obecnie prowadzi fajną zabawę w kolory. Przewodnim kolorem na sierpień został czarny - kolor czarny dla mnie jest kolorem kojarzącym się z elegancją , taką niewyszukaną, stonowaną, subtelną. Sama raczej nie ubieram się tylko w czerń zawsze do niej staram się dobrać jakieś inne kolory. Do wyzwania kolorystycznego postanowiłam wykonać wisior. Kamieniem głównym w nim jest Rainbow Obsydian. Jego tęczowość widać zwłaszcza jak wyjdziemy z nim na słońce, wtedy już nie wydaje się nam całkiem czarny, ale kolor czarny wpada lekko w bardzo ciemny zielony. Zrobienie dobrych zdjęć wisiorowi graniczyło z cudem ;) wiadomo jak trudno jest zrobić zdjęcie minerałom czarny a do tego o lśniącej powierzchni - niestety wszystko się w nich odbija jak w lustrze.

Black & red


A do tego obrazka z zabawy Danusi popełniłam tą interpretację














Mam pytanie do dziewczyn, które zajmują się beadingiem i robią w swoich pracach takie właśnie wiszące końce przy wisiorach - oglądając Wasze prace widzę, że są one tak pięknie równe, idealnie się układają. Jak można coś takiego osiągnąć? Czym szyjecie te końce żyłką czy nitką? Ile razy przeprowadzacie przez koraliki - raz, dwa czy może więcej? Będę wdzięczna za pomoc w tej kwestii :)

Dziękuję Wam za przemiłe komentarze pod poprzednim postem :) jest mi niezmiernie przyjemnie, że tak pozytywnie przyjęłyście moje sutaszowe ażury - dziękuję pięknie. 
Zmykam dalej szyć - jest to wspaniała terapia uspakajająca podczas, której mój mózg przestaje myśleć nad tym jak będzie, jak dam radę. 

Pozdrawiam Was Sylwia

wtorek, 19 sierpnia 2014

Lawendowy wachlarz

Witajcie serdecznie,
jak widzicie w mojej pracowni powstają cały czas nowe rzeczy. Tym razem praca, którą Wam pokażę była stworzona na Siłownię Twórczą "Ażury" do uczestnictwa, w której serdecznie Was zachęcam :) więcej szczegółów znajdziecie TU. Dodatkowo kolory zostały dopasowane do zdjęcia, które otrzymałam w zabawie na jednej z grup facebook'owych do interpretacji. Więc taka praca dwa w jednym ;)

Broszka "Lawendowy wachlarz"






Dziś bardzo krótki wpis, ponieważ sporo prac mam do zrobienia - dziękuję bardzo Wam za wszystkie komentarze :) te na blogu jak i na fb - są one dla mnie bardzo ważne. 
Pozdrawiam serdecznie Sylwia

sobota, 16 sierpnia 2014

"Królowa oceanów" i dwulecie na Turkusowym Hamaku

Witajcie serdecznie,
dziękuję ślicznie za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednim postem - jest mi niesamowicie miło, że tak ciepło zostały przyjęte kolczyki przez Was i tu na blogu i na facebook'u. Ale dziś chciałam napisać krótko o czymś innym - dziś mija dwa lata od założenia przeze mnie drugiego bloga, który prowadzę wspólnie z fantastycznymi dziewczynami - mam tu na myśli Turkusowy Hamak :) Dwa lata niby nie dużo i dużo. Dwa lata wspólnych pomysłów, dyskusji, czasem i sporów. Ale te dwa lata bez mojego kochanego Zespołu :) były by puste. Dziękuję Wam kochane, że jesteście i tworzycie wraz ze mną to miejsce. Chciałam też w tym miejscu podziękować wszystkim tym osobom z blogosfery, które zaglądają na Turkusowy Hamak i uczestniczą w jego życiu. Nie będę się tu rozpisywać za bardzo, bo to nie miejsce i czas - na Hamaku znajdziecie parę słów również :) ale znajdziecie tam też jeszcze małe co nie co :D Postanowiłyśmy wraz z całym naszym Zespołem podziękować Wam za to, że jesteście z nami i zrobiłyśmy Wam prezenty. Tak dobrze czytacie prezenty :) dla Was. Można je zdobyć uczestnicząc w Blog Hop Candy Turkusowego Hamaka i jego Zespołu.


O to co przygotowałam dla Was ja na prezent :) jest to broszka wykonana w dwóch technikach: haftu koralikowego i haftu sutasz. Broszka może mieć różne zastosowania, ponieważ zapięcie tak umieściłam, że możecie ją nosić jako naszyjnik umieszczając łańcuszek. 

"Królowa oceanów"








Jako broszka na chuście 


Jako aplikacja na torbie i naszyjnik


Co należy zrobić żeby stać się posiadaczką tej broszki? 

Zasady Blog Hop Candy

Blog Hop Candy organizowane jest jednocześnie na 6 blogach: Uroczysko LunyMoja pasja- mój światZmierzch LunyNiteczki Hanulka, Dysiakowo i oczywiście Turkusowy Hamak :)
Na każdym z blogów Candy rozpoczyna się i kończy w tym samym czasie. Każdy blog sponsoruje własne nagrody - zapraszamy na każdy z blogów, abyście mogły zobaczyć jakie cukierasy przygotował dla Was nasz Zespół :).

 Żeby wziąć udział w losowaniu nagród na każdym blogu należy spełnić parę zasad.

1. W Blog - Hop Candy może wziąć udział osoba prowadząca bloga, która zostawi komentarz pod tym postem oraz zbierze 6 banerów z blogów objętych Blog - hop Candy.


2. Na swoim blogu  umieszczacie na pasku bocznym podlinkowane banery z wszystkich blogów objętych "Blog - Hop Candy" czyli:
Uroczysko Luny
Moja pasja mój świat
Zmierzch Luny
Niteczki Hanulka
Dysiakowo
Turkusowy Hamak

POSTY NA INNYCH BLOGACH BIORĄCYCH UDZIAŁ W CANDY POJAWIĄ SIĘ DO KOŃCA DZISIEJSZEGO DNIA, czyli 16.08.2014  bądźcie więc czujni:)

W losowaniu nagrody wezmą udział tylko te wasze blogi, na których znajdzie się 6 banerów z podanych wyżej blogów oraz odpowiecie na pytanie zawarte w punkcie 4, które to pytanie znajduje się na Turkusowym Hamaku w TYM poście.
Poniżej do pobrania mój baner:


3. Zabawa trwa od 16 sierpnia do 5 września 2014 roku.
4. Losowanie nagród na wszystkich blogach objętych Blog - Hop Candy nastąpi 5 września 2014 r. wtedy też zostaną podane osoby, które zwyciężyły w losowaniu nagród na każdym z blogów. Osoby, które zostaną wylosowane proszone są o kontakt e-mail z blogiem, na którym zwyciężyły w celu podania adresu do wysyłki nagrody. Nie skontaktowanie się w terminie do 7 września 2014 r. do godziny 23.59 skutkować będzie ponownym losowanie zwycięzcy.

Życzę Wam miłej zabawy :)

Pozdrawiam serdecznie Sylwia

czwartek, 14 sierpnia 2014

Queen of the Night

Witajcie serdecznie,
ostatni tydzień był dla mnie jakiś ciężki, jeśli chodzi o mobilizację do działania. Na szczęście mam wśród moich przyjaciół super kobietki, które dodały mi energii do życia :) dziękuję Iwonka i Justynka :)
Dziś pokażę Wam kolczyki, które powstały na szaloną ;) zabawę na jednej z grup fb. Zabawa bardzo fajna i motywująca do pracy. Polega ona na tym, że osoba w komentarzu pisze co by chciała dostać od osoby następnej do wykonania, czyli czy obrazek do interpretacji, czy słowo/wyrażenie, czy jeszcze inne rzeczy. I tak dostając np. obrazek mamy pewien czas na jego interpretację w swojej pracy, po czym pokazuje się wykonaną pracę :) a o to moja praca :) poniżej zamieszczę kolaż zdjęć, gdzie będziecie mogły zobaczyć jaki obrazek miałam do pomocy ;)

"Queen of the Night"




Do wykonania kolczyków użyłam rivioli swarovski (niestety nie pamiętam nazwy tego koloru, ale mieni się pięknie odcieniami złota, zieleni i fioletu), koraliki toho w rozmiarach 11(matte-color iris purple, trans-rainbow frosted cobalt)  i 15 (frosted gold-lined crystal) oraz treasure 12 (gold-lustered mystic). Oczywiście nie zabrakło ciut sznurka sutasz i tego co ostatnio kocham, czyli jedwabiu "shibori" :)





Na tylnej stronie przykleiłam czarny Supersuede, a następnie obszyłam koralikowym murkiem, ale tym razem takim żeby nie było widać na boku nitki.




Czy udało mi się według Was zinterpretować dobrze obrazek, który otrzymałam w zabawie? Ciekawa jestem Waszych opinii na ten temat :) powiem tylko tyle, że zabawa tak bardzo mi się spodobała iż poprosiłam o drugi obrazek :D co powstanie i jaki on jest tym razem zobaczycie już wkrótce :)

Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednim postem :)
Sylwia

sobota, 2 sierpnia 2014

Len w roli głównej...

Witajcie w tą słoneczną sobotę :)
powoli trzeba zabierać się za tworzenie nowych projektów, ale za nim się nimi zajmę chcę Wam pokazać co powstało jeszcze w mojej pracowni. Troszkę zdjęć już pojawiło się na mojej stronie fb i na blogu Perła Art ale chcę też i tu przybliżyć Wam moje biżuteryjne poczynania z lnem w roli głównej :) czas wakacji sprzyja powstawaniu właśnie takiej biżuterii. Len pięknie komponuje się ze zwiewnymi letnimi sukienkami. Wisior "Oko smoka" zgłaszam na wyzwanie Szuflady - Zainspiruj nas "Szydełko" :)

"Oko smoka"

W wisiorze tym połączyłam część wykonaną w technice beading, czyli kaboszon ceramiczny opleciony koralikami z obręczą wykonaną na szydełku, z tym że zamiast kordonka użyłam lnu :)







Stylizacja - wisior świetnie komponował by się ze strojem plażowym 

"Maki"


W wisiorze tym połączyłam piękno agatu z sieczką koralową i oczywiście z lnem :) 



Stylizacja - do tak uroczej czerwonej sukienki z odsłoniętym dekoltem na pewno pięknie będzie prezentować się wisior "Maki" przyciągając dodatkowo męskie spojrzenia :)

"Podwodny świat"


Muszla paua w połączeniu z lnem - prosta stylistyka, ale muszla jest tak piękna w promieniach słońca, że sama w sobie przyciąga wzrok.



Stylizacja - wisior pięknie będzie prezentował się na nadmorskich plażach do zwiewnego pareo 


Myślę, że to nie ostatnie moje prace z wykorzystaniem lnu - jest on materiałem dającym wiele możliwości twórczych. Ciekawa jestem, czy Wy też wykorzystujecie i w jaki sposób len do swoich prac? Napiszcie i dajcie link do swoich prac z chęcią popodziwiam je :) 
Zapraszam Was na Turkusowy Hamak, gdzie wczoraj opublikowałyśmy nowy tutorial z serii "Uszyj mi to mamo", a już niedługo obiecana druga część "Biżuteryjnego kolażu", a tworzy się powoli już kolejna rzecz z tego cyklu :)

I na zakończenie coś co podbiło moje podniebienie gdy byłam w Chacie Magoda :) dżem z cukinii - tak nie inaczej z cukinii. Zrobiłam sobie go na podstawie przepisu jaki umieściła Jagoda na swoim blogu tu: http://chatamagoda.blogspot.com/2009/02/przetwory.html



Pozdrawiam Was serdecznie Sylwia

P.S.
Zdjęcia użyte do stylizacji pochodzą stąd: http://www.zeberka.pl/art/h-m-kolekcja-summer-chic-12608