piątek, 24 maja 2013

"Serce dziecka"

Witajcie, dziś krótko bardzo. Na Turkusowym Hamaku rozpoczęło się wczoraj Candy   na Dzień Dziecka. Jedną z nagród w nim jest zrobiony przeze mnie komplet dla młodej Damy, czyli spinka do włosów i wisior. Wykonałam je z wrzosowego kwarcu, serc hematytowych, koralików toho i fire polish i tak o to powstał komplet:

"Serce dziecka"

Zapisy na Candy znajdują się TU!!

Tak więc zachęcam was do wzięcia udziału w Candy bo ten komplet nie jest jedyną rzeczą do wygrania:)
Pozdrawiam was serdecznie wasza Sylwia - Luna

niedziela, 19 maja 2013

Kocie sprawki...

Czy ktoś już rozstrzygną spór między zwolennikami kotów i psów? Który pupil jest milszy, przyjmniejszy, bardziej do kochania? Oczywiście, że nie zawsze byli, są i będą miłośnicy jednych i drugich:) każdy z tych zwierzaków ma coś innego do zaoferowania i o to chodzi w świecie - o różnorodność. Ja jestem posiadaczką i jednego i drugiego zwierzaka:) Nasz lablador, którego nazwaliśmy Agent jest z nami już od 7 lat mieszka w domu. Jakieś 3 lata temu na nasze podwórko przyszedł kot - zabiedzony, chudy z przypalonymi wąsami. Mąż dał mu mleko....i co? Oczywiście kot został:) ponieważ większość domowników niestety uczulonych jest na kota więc nasza Koczilla (bo to ona) mieszka sobie na naszym podwórku w budzie. Śmiejemy się do znajomych, że pies pilnuje domu, a kot podwórka;)

Pewnie pomyślicie, że ten post będzie o naszych zwierzętach;) nie będzie o kolczykach, które wykonałam na nową Siłownię Twórczą "Kocie sprawki", którą ogłosiłyśmy na Turkusowym Hamaku TUTAJ Zapraszam Was serdecznie do uczestnictwa w niej:) jak zawsze postarałyśmy się o nagrody dla zwycięzców:)

"Kocie sprawki" - kiedy przeczytałam temat nowej ST, który zaproponowała Chaga miałam parę pomysłów zwłaszcza decoupage widział mi się z kotami. Niestety, jak zawsze życie płata nam figle i nie zawsze udaje nam się zrealizować to co chcemy. Ponieważ rzeczy, które wymyśliłam w decoupage były dość pracochłonne musiałam z nich zrezygnować w natłoku obowiązków. Dlatego też ostatecznie powstały kolczyki:) "Dachowiec" - wykonałam je z tygrysiego oka i koralików Fire Polish Tortoise otoczonych brązowym i żółtym sutaszem. Do tego zawiesiłam u ich spodu koty- dachowce.

"Dachowiec"





Zachęcam Was do wzięcia udziału w tej Siłowni Twórczej - temat myślę jest ciekawy i dający wiele pola do rozwinięcia waszej kreatywności:) Powodzenia i dużo weny twórczej Wam życzę:)

Nasz zespół intensywnie pracuje nad nowymi pomysłami, które już nie długo, już za momencik wcielimy dla was w życie na Turukusowym Hamaku:)
Dziękuję Wam za odwiedziny i liczne komentarze pod poprzednim postem cieszę się, że metamorfoza koszyków spodobała się Wam:)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie Wasza Sylwia-Luna.


czwartek, 2 maja 2013

Kiedy czegoś gorąco pragniesz.....

"Kiedy czegoś gorąco pragniesz,
to cały Wszechświat działa potajemnie,
by udało Ci się to osiągnąć."

Większość osób zajmujących się rękodziełem marzy i to bardzo.... pragnie....śni.... o własnej pracowni:) Tak mam i ja - nie jestem tu wyjątkiem od tej zasady. Na szczęście marzenia czasem się spełniają:) Moje również powoli się realizuje. Pokazywałam wam już pokój na poddaszu TU gdzie mąż robi dla mnie pracownie. Jest już w niej biurko i fotel oraz powoli powstaje zabudowana szafa na jednej ścianie - dobrze, że Krzyś lubi pracować w drewnie:) Ja też powoli robię do pracowni różne rzeczy. Będzie trzeba posegregować wiele półproduktów, które obecnie są w różnych częściach domu pochowane;)  Dziś przerobiłam trochę kosze, które jakiś czas temu kupiłam. Ponieważ nie do końca były takie jak chciałam więc... od czego wyobraźnię mam;) i o to przed wami moja drobna przeróbka;)

A taki wygląd miały przed przeróbką

Też może nie najbrzydziej wyglądały, ale nie pasowały do mojej koncepcji pracowni. Co zrobiłam żeby je trochę podrasować;) ? Zdjęłam wyściełający je len i pomalowałam farbą Dulux - pastelowa orchidea. 


Zostawiłam do wyschnięcia. Zajęłam się następnie wyściółką lnianą - doszyłam do niej wcześniej zakupioną koronkę bawełnianą:)

I tak o to w szybki i tani sposób otrzymałam dwa uszlachetnione koszyki:)

Mały drobiazg a jak zmienia jedną rzecz w zupełnie inną:)

Powstają też i inne rzeczy do pracowni, ale to już w innym poście;) mam nadzieję, że tym razem nowy wpis pojawi się znacznie wcześniej niż obecny. Ale cóż życie jest jakie jest i nie zawsze mamy czas na same przyjemności. Dobrze jednak, że choć marzyć można cały czas:)

Pozdrawiam was serdecznie w ten weekend majowy i życzę wam aby ....Wszechświat działa potajemnie.... Wasza Sylwia - Luna



środa, 17 kwietnia 2013

Damą być, ach damą być...

"Damą być, ach damą być.." pod takim hasłem rozpoczęła się nowa Siłownia Twórcza na Turkusowym Hamaku:) 
Niejedna z nas będąc małą dziewczynką marzyła jakby to było żyć w dawnych czasach kiedy to kobiety były damami chodziły w powłóczystych sukniach, zakładały przepiękną biżuterię, dbały o każdy szczegół swojego stroju... cóż dzisiejsze czasy z ciągłym pośpiechem i dodatkowymi obowiązkami nie zawsze dają nam możliwość zadbania o swój strój, wybieramy często wygodne ubiory i pędzimy ciągle przed siebie... A może zatrzymajmy się na chwilkę i rozwińmy swoją fantazję jakby to było ..... Damą być ach damą być:) Zapraszam was na Turkusowy Hamaka i uczestnictwa w nowej Siłowni. Nasz zespół zaprezentował wam nasze marzenia... Mnie osobiście dama kojarzy się z bogatą biżuterią, która błyszczy niczym gwiazdy na niebie:) Dal mojej damy stworzyłam bransoletkę z koralików toho w kolorach srebrnym i turkusowym.



Dziękuję wam za wszystkie pozostawiane u mnie komentarze:) jest mi niezmiernie miło, że zaglądacie do mnie. Pozdrawiam was serdecznie wasza Sylwia - Luna.

sobota, 30 marca 2013

Radosnego Alleluja

Za chwil parę udam się z koszyczkiem do święcenia jak większość z Was odwiedzających mój blog. Chciałam Wam złożyć świąteczne życzenia....

Zdrowych radosnych Świąt Wielkiej Nocy 
wypełnionych Wiarą Nadzieją i Miłością,
spędzonych w gronie najbliższych.

Radosnego Alleluja dla Was wszystkich!!!

Wasza Sylwia - Luna

piątek, 22 marca 2013

"J" jak....

"J" jak jakiś czas temu umówiłam się na wymiankę prywatną z Juaną  - bardzo mi się spodobały koraliki modułowe, która Juana zrobiła i poprosiłam ją żeby zrobiła i dla mnie takie. Jakie było moje zaskoczenie jak otworzyłam paczuszkę a moim oczom ukazały się śliczności od Joasi i to większej ilości niż się umawiałyśmy wstępnie i w kolorach zachwycających:) Dziękuję ci kochana za nie:) i za cierpliwość jaką się wykazałaś na czekanie na przesyłkę ode mnie:* Myślałam dość długo co dla Joasi mam zrobić - jedna koncepcja przeradzała się w drugą aby w końcu zaowocować biżuterią spersonalizowaną:) wisior wykonałam na lnie obrazkowym 35ct permin of copenhagen kolor naturalny nitką pojedynczą DMC.

"J" jak Juana "J" jak Joanna:) - naszyjnik








Do naszyjnika dołożyłam bransoletkę "Lawendowe wzgórze", którą prezentowałam wam już w poprzednim poście:) i taki komplecik poleciał do Joasi:)



A takie śliczności zrobiła dla mnie Joasia:)


Dziękuję wam za przemiłe komentarze, które zostawiacie:) cały czas w mojej pracowni powstają nowe rzeczy a na Turkusowym Hamaku trwa kolejna Siłownia, na którą serdecznie was zapraszam:) szczegóły znajdziecie TU

Pozdrawiam was serdecznie wasza Sylwia - Luna