sobota, 12 lipca 2014

Biżuteryjny kolaż - czyli co w trawie piszczy....

Witajcie serdecznie,
od jakiegoś czasu już po głowie chodził mi cykl tutoriali związanych z tworzeniem biżuterii. Wiem co powiedziecie, po co jak tyle jest ich w sieci? Tak dużo tego oczywiście. Ja jednak chcę ciut inaczej podjeść do tego cyklu. Nie będzie to kolejny cykl typu ABC czyli biżuteria od podstaw - podstawy są super omówione na wielu blogach i forach czy wielokrotnie uwiecznione na YT. Chciałam stworzyć coś innego, coś co połączy w jednym różne techniki biżuteryjne. Osoby, które zajmują się tworzeniem biżuterii już od jakiegoś czasu wiedzą, że z czasem przychodzi taka chwila, że zaczyna się szukać nowych technik. Często jest tak że łączy się te techniki ze sobą. Tak było i ze mną. Początkowa fascynacja sutaszem zaowocowała dodaniem do niego również technik związanych z beadingiem czy haftem koralikowym. Dlatego też postanowiłam, że w cyklu "Biżuteryjny kolaż" będę pisać właśnie o takich formach biżuteryjnych, gdzie łączone są techniki lub gdzie zastosowane materiały, których normalnie nie używamy w tradycyjnej biżuterii. Zachęcam też Was do włączenia się w ten cykl, który już dziś rozpoczął swoje życie na Turkusowym Hamaku :) nie przedłużając już zatem oficjalnie zapraszam do wspólnego tworzenia biżuterii




Pozdrawiam Was serdecznie Sylwia 

czwartek, 10 lipca 2014

"Polny kwiat" - cuda wymiankowe

Witajcie serdecznie, tak jak pisałam w mojej pracowni powstają cały czas różne rzeczy - dziś pokażę Wam jakie cuda dostałam od Kasi  - kto jeszcze nie był na jej blogu zachęcam do odwiedzin, ponieważ Kasia po prostu robi piękne rzeczy z koralików. Z resztą sami zobaczcie co dostałam od Kasi i powiem znów tak, że zdjęcia nie oddają nawet w połowie piękna tej biżuterii.












Kasiu kochana z całego serca dziękuję ci za te przepiękne biżutki :)

A do Kasi poleciały takie rzeczy jak szkatułka decoupage (już wiem że jest głaskana ;) za sprawą zastosowanego lakieru Touch Me) i broszka "Polne kwiaty". 






Nie wiem czemu na zdjęciu eko-skórka wygląda jak fioletowa w rzeczywistości jest brązowa







Mam nadzieję, że i tym razem wytrzymaliście tą ilość zdjęć, ale na pewno zrozumiecie, że ciężko na dwóch trzech fotografiach pokazać precyzję prac Kasi.

Chciałam tylko napisać jeszcze, że tworzenie czy to biżuterii czy przedmiotów decoupage dla osób, które są uosobieniem życzliwości to sama przyjemność :) dziękuję jeszcze raz w tym miejscu Kasiu i Asiu, że zgodziłyście się ze mną wymienić i stworzyłyście dla mnie przepiękne prace. 

Dziś to już wszystko dziękuję Wam za przepiękne słowa pod poprzednim postem i za to że wytrwaliście do końca a już wkrótce nowe prace :)
Pozdrawiam Was Sylwia

wtorek, 8 lipca 2014

Kwiat dzikiej róży - cuda wymiankowe i Kuźnice Koneckie

Witajcie, dziś pokażę Wam jak cudną wymiankę miałam w ostatnich dniach z przesympatyczną Asią, która robi po prostu genialną biżuterię koralikową. Za każdym razem jak odwiedzam blog Asi jestem zachwycona jej pomysłami i łączeniem różnych technik beadingowych. Po prostu mistrzostwo - nie da się opisać mojego zachwytu słowami najlepiej jeśli same zajrzycie na blog Asi jeśli go jeszcze nie znacie.

A teraz przejdę do rzeczy czyli naszej wspólnej wymianki :) Otrzymałam od Asi cudny naszyjnik, w którym ceramiczna kula jest przepięknie ubrana w koraliki i zawieszona na przepięknym naszyjniku a do tego jeszcze Asia zrobiła bransoletkę. Kropką na "i" jest przepiękna broszka z fasetowanym chalcedonem misternie otoczona koralikami. Żadne słowa nie opiszą mojego zachwytu i podziwu dla precyzji z jaką Asia wykonała tą biżuterię. Zdjęcia nawet w połowie nie oddają piękna tych prac - DZIĘKUJĘ CI ASIU ZA TAK UROCZĄ BIŻUTERIĘ :) widać w niej serce, które wkładasz w każdą swoją pracę:)










Asia natomiast poprosiła mnie o wykonanie dla niej szkatułki na biżuterię - do wykonania jej użyłam serwetki w róże. Asia chciała aby szkatułka była ciemno brązowa jakoś nie mogłam jednak powstrzymać się od lekkiego jej postarzenia i "udawania", że szkatułka jest po przejściach, więc dorobiłam jeszcze kropki w kolorze popielatego różu i kremu co nadało jej odpowiedniego charakteru. Całość pokryłam lakierem matowy touch me TO-DO co nadało aksamitnej gładkości szkatułce. Wiadomo jednak, że szkatułka nie lubi być pusta i dobrze żeby w niej coś się znalazło :) więc zrobiłam jeszcze broszkę :) z wykorzystaniem agatu, karneolu, serpentynitu i jedwabiu shibori. A tak prezentują się rzeczy, które zrobiłam dla Asi

"Kwiat dzikiej róży"

















Mam nadzieję, że przebrnęliście przez tą sporą ilość zdjęć. Na dziś to już prawie wszystko, co oczywiście nie oznacza, że nic więcej nie mam Wam do pokazania ;) bo już dziś poleciała w świat kolejna wymianka :D ale to tym w kolejnych postach :) a i w między czasie oczywiście w pracowni cały czas powstają nowe rzeczy :) A w ostatni weekend prezentowałam swoje prace na Kuźnicach Koneckich :) 



Na Kuźnicach była bardzo miła atmosfera, ciekawi ludzie i wszechobecny upał. Kolejna impreza to 51 Europeade w Kielcach w dniach 23-27 lipca więc czas już tworzyć kolejne biżuteryjne ozdoby :) i to już na prawdę dziś wszystko :) 

Pozdrawiam Was serdecznie i przypominam o trwającej u mnie rozdawajce :) o TU :) a na Turkusowym Hamaku czekamy na wasze prace o tematyce magicznej :)

Sylwia