sobota, 14 lutego 2015

Serce elfa

Witajcie w tym szczególnym dla niektórych dniu. Wiem, że nie wszyscy lubią 14 lutego. Czy ja lubię? I tak i nie. Tak, ponieważ to jeszcze jeden dzień w roku kiedy możemy, bardziej niż na co dzień kiedy jesteśmy zabiegani, powiedzieć że kochamy, lubimy drugą osobę. Nie, ponieważ jednak bardzo często ten dzień wieje tandetą. Ale dziś chciałam Wam życzyć z głębi mojego serca, aby te wyrazy miłości dawane z okazji Walentynek przeniosły się na resztę dni w roku. Aby każda i każdy z Was czuł wokół siebie miłość codziennie niezależnie od pory dnia czy roku. A przede wszystkim życzę Wam miłości własnej :) tak dokładnie pokochajcie siebie takimi jakimi jesteście. Ta miłość własna jest najtrudniejsza. Pokochajcie swoje zalety i wady. Gdy pokochacie siebie wtedy będziecie mogli dać miłość każdej napotkanej istocie na tym świecie.

"Serce elfa"






Pozdrawiam Was serdecznie Sylwia

czwartek, 12 lutego 2015

Oko Horusa

Witajcie,

jakiś czas temu dostałam od pewnej Magdy (obecnie już mojej znajomej :) ) zlecenie na oprawienie jej minerału. Zgodziłam się wykonać bransoletkę. Początkowo myślałam, że wykonam coś sutaszowego, ale ostatecznie postawiłam na haft koralikowy.  Przypomina mi ten kamień oko Horusa. W Egipcie w okresie Starego Państwa oko było jednym z najważniejszych symboli chroniących, to również jeden z najstarszych symboli oświecenia, dzięki któremu możemy połączyć się zarówno z naszą podświadomością jak i z kosmiczną skarbnicą wiedzy. Oczami Horusa były słońce i księżyc. Prawe oko to słońce, lewe było księżycem. Prawe było odpowiedzialne za aktywność, przyszłość; lewe za pasywność i przeszłość. Razem ukazywały szeroki widok-w dzień i w nocy. Dzięki temu symbolizowały wszechwiedzę. Miały pomagać tym, którzy czuli się przygnieceni swoim życiem i potrzebowali nowego wglądu, pełnego inspiracji i wiary. Dzięki oczom odnajdowano szczęście, które nie jest darem z nieba lecz spoczywa w naszym wnętrzu. Pozwalały żyć w pełni świadomie i bez strachu. Mistyczne starożytne teksty sławiły oczy Horusa jako lustro odbijające naszą prawdziwą naturę.

Bransoletka umieszczona jest na metalowej bazie co umożliwia jej swobodne dopasowywanie do nadgarstka.

"Oko Horusa"















 Myślę, że taką bransoletką nie pogardziłaby egipska królowa Kleopatra :) zgłaszam ją do konkursu organizowanego przez Kreatywny Kufer :)




W mojej pracowni powstały również inne biżutki ale o tym w kolejnych postach :)

Dziękuję Wam za to, że jesteście i że dopingujecie mnie do tworzenia swoimi komentarzami i tu na blogu i na moim fan page :) dziękuję Wam za to bardzo.

Pozdrawiam serdecznie Sylwia

poniedziałek, 9 lutego 2015

Gwiezdny pył i foto relacja z warsztatów sutasz

Witajcie,

znów należało by posypać głowę popiołem za moją długą nieobecność na blogu, jak i na waszych stronach. Wszystko to za sprawą tego co dzieje się dookoła mnie. Nic tym razem strasznego - na szczęście. Dzieją się fajne rzeczy i oby jak najwięcej ich, jedyny minus to taki że na życie blogowe już praktycznie nie starcza godzin w dobie. A może to i dobrze? W końcu tyle się mówi, że nie umiemy już żyć bez komputera? Może czas jednak przypomnieć sobie, że jest też realne życie wokół nas, które niesie wspaniałe rzeczy dla nas tylko musimy na nie się otworzyć :)

W pracowni przez ten czas powstały kolejne prace - jedna z nich to naszyjnik stworzony z howlitu i labladorytu. Miał on być prosty w formie ale jednocześnie nieść pewien przekaz. Z tego co wiem już osoba nim obdarowana jest bardzo z niego zadowolona :) a to jest dla mnie najważniejsze.

"Gwiezdny pył"








Naszyjnik "Gwiezdny pył zgłaszam do wyzwania Szuflady :) "Dla Niej dla Niego"  oczywiście dla Niej :)



 W ostatnią sobotę miałam przyjemność poprowadzić warsztaty sutasz, które odbyły się w lokalu "Brama" Plac Wolności 4 w Kielcach udostępnionym przez SunSandrę Tyszkę :) za co serdecznie dziękuję w  imieniu swoim, jak i uczestniczek kursu. Dziękuję przede wszystkim dziewczynom za udział w kursie za to, że zaufały mi i chciały pod moim okiem zgłębić trochę wiedzy na temat techniki wykonywania biżuterii sutasz. Podziwiam Was kochane za dużą cierpliwość, jaką wykazałyście do nie tak prostej sztuki szycia tego typu biżuterii i życzę Wam, aby dalsza przygoda z biżuterią sutasz była już tylko pasmem przyjemności :) i mam nadzieję do zobaczenia następnym razem na warsztatach rozszerzających umiejętności. 

Warsztaty sutasz Kielce 7 luty 2015 r.


Wybór minerałów to jeden z ważniejszych momentów procesu tworzenia


Moje dwa elfiki, które pomagały mi w czasie warsztatów :) Mariusz (poniżej) wylosował osobę. która miała zwrot połowy kosztów kursu - taki prezent ode mnie 


Agata przeczytała, która z pań miała szczęście w losowaniu oraz (czego nie widać) w trakcie warsztatów robiła zdjęcia 


Zaczynamy szyć :)


Skupienie i zaangażowanie było niesamowite wśród dziewczyn :)



W trakcie szycia oczywiście pojawiały się pytania, na które starałam się odpowiadać na bieżąco 


"Czemu ta igła ma tak małe uszko?" ;)



Przy oknie stanowczo jaśniej jest :)


Czasem potrzebna była chwilowa pomoc aby można było szyć dalej :)


Czas na warsztatach upłyną w bardzo miłej atmosferze :) bardzo szybko. Jeszcze raz dziękuję dziewczynom za przybycie na kurs a Sandrze za udostępnienie sali.

A w pracowni na biurku kolejne rzeczy się tworzą tym razem i biżuteryjne jak i decoupage się pojawiło :) ale to już w następnych postach.

Pozdrawiam Was serdecznie Sylwia

sobota, 17 stycznia 2015

Nimue

Witajcie serdecznie,
 dziś szybki bardzo post wynikły z wielu obowiązków jakie mam obecnie na głowie. Ale niedługo obiecuję Wam dalszą część mojej opowieści - mogę też zdradzić, że ma już swój tytuł :) ale to następnym razem :) a dziś też magicznie choć nie tak ładnie napisane.
Jakiś czas temu powstał talizman Nimue. Łączy on w sobie moc chryzokoli kamienia, który uczy, jak wybierać słowa świadomie - mając go zdajemy sobie sprawę z tego, że słowa mają moc zmieniania rzeczywistości oraz hematytu, który ma znaczenie ochronne, ale również dodaje nam pewności siebie. Hematyt pozwala również na szczególnie silny kontakt z naturą. Wisior dodatkowo wzmacniają zastosowane kolory.

Talizman "Nimue"











Chciałam Wam z całego serca podziękować za tak życzliwe i ciepłe przyjęcie mojej opowieści z poprzedniego postu :) cieszę się bardzo, że się Wam podoba :) już powoli piszą się kolejne części. Cierpliwości. A w pracowni powstają kolejne wytwory. Dziękuję Wam, że jesteście tu ze mną i wspieracie mnie swoimi dobrymi słowami. Dziś już zmykam bo jutro pracowity dzień przede mną.

Pozdrawiam Sylwia

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pani Zima

 WSTĘP - OCZEKIWANIE

"Z drżeniem serca oczekiwała tego spotkania. W końcu po tylu przygotowaniach ma się z nim spotkać. Czy sprosta jego oczekiwaniom względem jej osoby? Czy na pewno wszystko zrobiła? Tyle wątpliwości. Tyle niewiadomych. Myśli śmigają w głowie, jedna za drugą. Weszła do swojej komnaty, aby jeszcze raz sprawdzić w Księdze Zaklęć, czy wszystko wypełniła. Upewniwszy się, że tak, odetchęła z ulgą. Jej wzrok spoczął na pięknym pudełku, które tego ranka dostarczył posłaniec. To od Niego. Wiedziała. Na dzisiejsze spotkanie. Nie miała śmiałości jeszcze otworzyć i spojrzeć, co też mieści się w środku. Ale czas naglił. Wiedziała, że musi zacząć przygotowania. Sięgnęła po pudełko. Rozwiązała wstążkę, którą było związane. W środku był liścik skreślony jego pięknym  pismem - "Dla mojej Zimy od W.M." Drżącą ręką odchyliła lśniącą bibułę i jej oczom ukazał się  naszyjnik. To na dziś - na to jedyne, niepowtarzalne spotkanie. Czas zacząć przygotowania. Włożyła suknię, która podkreśliła jej zimową urodę, a następnie przed lustrem z  nieśmiałością założyła go drżącymi rękoma.


Gdy go włożyła zaczęły dziać się czary. Wiedziała, że oznacza to rozpoczęcie wypełniania się jej przeznaczenia. Komnatę powoli wypełniał śnieżny pył, który skrzył się delikatnie w promieniach świec. Siadła na chwilę. Spojrzała w lustro.........


Czy da dziś radę? Tak bardzo chciała wypełnić swoje przeznaczenie. Tyle lat na nie czekała. Jej  serce drżało. Wzięła w dłonie klatkę ze swoim skrzydlatym przyjacielem i zamyśliła się. Jego uspakajające ćwierkanie dodało jej odwagi. Już wiedziała, że da radę.


 "Wiesz mój ptaszku dziś jest mój wielki dzień - dziś otrzymam z rąk Wielkiego Maga mój DAR. Długo czekałam na tą chwilę. W końcu moje Przeznaczenie się wypełni" - mówiła do swojego skrzydlatego przyjaciela."

Autor tekstu: Sylwia Świercz
Projekt naszyjnika "Zima" - Sylwia Świercz
Fotografie: Infinity studio Anna Olejnik Puchała

Witam Was serdecznie, dziś post zaczął się bardzo nietypowo, ale mam nadzieję, że się Wam ten początek podobał? :) Dzisiejsza praca jest dedykowana na konkurs jaki ogłosił sklep Royal Stone . Jest to konkurs "Śnieżynka", na który należało wykonać pracę biżuteryjną, a inspiracją było poniższe zdjęcie:

Autor zdjęcia – Viona Ielegems (http://www.viona-art.com/)
Modelka – http://www.facebook.com/zely.mannequinmodel

Chciałam w tym miejscu podziękować serdecznie za pomoc przy realizacji tego mojego projektu. Mojej rodzinie, że wytrzymała moją nieobecność w życiu domowym przez kilkadziesiąt godzin szycia oraz sesji zdjęciowej. Ani z Infinity studio za przepiękne zdjęcia i niesamowitą inwencję twórczą przy ich realizacji - jest ich o wiele więcej niż te, które umieściłam w tym poście (na mojej stronie na fb powstanie specjalny album z tymi zdjęciami, ale to za parę dni) oraz Karolinie Potockiej mojej cudownej modelce :) która cierpliwie znosiła moje i Ani pomysły na zdjęcia i cudnie pozowała. DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA :)
Co do samej kolii wykonana ona jest przy użyciu kryształów i pereł Swarovskiego, koralików Fire Polish i Toho oraz satyny w odcieniach perłowej bieli złamanej odrobiną szarości. A tak kolia prezentuje się na zdjęciach z mojej pracowni:

"Zima"






Do kolii powstały również delikatne kolczyki również z kryształów Swarovskiego


Tył kolii podszyłam białą eko-skórą


Jestem ciekawa jakie macie odczucia po dzisiejszym moim poście? Czy taka forma wpisu przypadła Wam do gustu?
Chciałam w tym miejscu również zaprosić Was do Szuflady :) gdzie na blogu znajdziecie parę słów na mój temat w cyklu "Znalezieni w Szufladzie" - dziękuję pięknie Zespołowi Szuflady za zaproszenie mnie do napisania posta na ich stronę :)


Dziękuję Wam za odwiedziny na moim blogu i cudne słowa w komentarzach, po których dostaję w moje skrzydła wiatru :) do dalszego tworzenia.

Pozdrawiam serdecznie Sylwia