poniedziałek, 3 listopada 2014

Podwodna opowieść i wyróżnienie

Witajcie serdecznie,

od ostatniego posta minęło sporo czasu - nie był to jednak czas spędzony przeze mnie na nicnierobieniu. Ostatnie dwa tygodnie zajęło mi między innymi organizowanie zlotu sutaszowiczek z grupy na Facebook'u, którą mam przyjemność administrować, jak i organizowanie dla tej właśnie grupy losowania mikołajek :) oraz trochę czasu zabrał  mi również powstały niedawno kolejny biżuteryjny projekt dotyczący WOŚP, którego jestem jednym z administratorów. Jednym słowem na nudę nie mam czasu narzekać ;) Cały czas również w pracowni powstają kolejne projekty, na które czekają moje koleżanki z wirtualnej przestrzeni (70% z tych projektów jest ukończonych i będzie wysłanych w tym tygodniu do swoich właścicielek). A dziś na pierwszy ogień (choć projekt nie ma nic wspólnego z ogniem, a wręcz przeciwnie) pokażę Wam naszyjnik. Jest to połączenie haftu koralikowego z haftem sutasz.

"Podwodna opowieść"



Naszyjnik wykonałam przy użyciu sodalitów, akwamarynów, jedwabiu shibori, koralików treasure trans rainbow frosted teal a łańcuszek wykonałam z koralików O Beads jet vitrail i toho round 15.0 inside color luster crystal capri blue lined.






Tył pracy podszyty niebieskim Super Suede 



Stworzenie tego naszyjnika zajęło mi trochę czasu, ale w końcu ujrzał światło dzienne :)

Dziś chciałam też serdecznie podziękować Joasi z bloga Bluefairy za wyróżnienie mnie i mojej twórczości :) jest mi niewymownie miło - dziękuję Asiu z całego serca :)


Z wyróżnieniem wiążą się pewne obowiązki - mam nadzieję, że wypełnię je dobrze :)

1. Nad czym obecnie pracuję?

Jak zawsze u mnie na biegu jest parę projektów na raz. Wiadomo mózg kobiecy to przecież plątanina kabli, które nieustannie iskrzą ;) więc w pracowni też nieustannie iskrzy i jeden pomysł ściga drugi :) generalnie są to projekty biżuteryjne i dekupażowe :)

2. Czym moja praca różni się od innych?

Ciężko mi powiedzieć czym. Tak jak większość osób zajmujących się rękodziełem staram się w każdą moją pracę włożyć kawałek mojego serca i duszy. Tak żeby osoba, która ją otrzyma wiedziała, że powstawała ona właśnie z myślą o niej. 

3. Dlaczego tworzę i piszę bloga?

Dlaczego tworzę? Zaczęło się niewinnie - ponieważ spodobały mi się korale jakie zrobiła sobie moja koleżanka ze studiów podyplomowych w technice decoupage. I tak z fascynacji tymi koralami zaczęła się moja przygoda z rękodziełem :) a jak się raz zaczęło to trudno skończyć - chyba to już nałóg. Bez tworzenia nie wyobrażam sobie mojego życia. Nie umiem spędzać czasu wolnego przed telewizorem z ręką na pilocie. Wolę usiąść w mojej pracowni i tworzyć. A blog? Też w trakcie poznawania techniki decoupage trafiłam na różne fora i blogi - spodobało mi się jak dziewczyny pisały, dzieliły się swoją pasją, wymieniały poradami. Postanowiłam, że i ja spróbuję. Dzięki blogowaniu poznałam super kobiety z różnych stron Polski, z którymi nawiązałam przyjaźnie, z którymi mogę dzielić się swoją pasją, ale i zwykłym życiem. Tworzenie i blogowanie to taka można powiedzieć terapia na niedoskonałości codzienności. Odskocznia - cudowna z resztą :)

4. Jak wygląda mój proces tworzenia?

Bardzo różnie. Czasem jest tak, że widząc minerał jeszcze w sklepie już  wiem co z niego powstanie, jaką będzie miało formę jakie kolory. Czasem zobaczę jakiś obraz, fotografię i to staje się inspiracją do powstania pracy. Zastanawiacie się pewnie czy rysuję projekty :) bardzo rzadko - najczęściej robię wszystko z głowy. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty. Na początku przygody z biżuterią sutaszową próbowałam rysować jak będzie dany projekt wyglądał. Ale w 90% prac okazywało się, że w trakcie tworzenia i tak coś się zmieniało w koncepcji. Dlatego w 90% tworzonych rzeczy nie tworzę projektu na papierze. Często zdarza się tak, że szyjąc coś po zrobieniu np. połowy pracy widzę, że koncepcja moja źle się prezentuje i ją zmieniam całkowicie :) tak było z prezentowanym dziś naszyjnikiem, który w pierwszej wersji miał być kolczykami :D tak dokładnie to miały być kolczyki. Więc widzicie jednak uzasadnione jest stwierdzenie, że mózg kobiecy to zwój iskrzących cały czas kabelków :D

A teraz czas na moją nominację blogów według mnie osób, które zasługują na to wyróżnienie. I tu pojawia się dylemat, ponieważ takich osób znam bardzo dużo..........ale żeby jednak dalej mogła trwać ta z resztą bardzo miła zabawa nominuję :

Emilię z bloga Moja pasja, mój świat - Emi jest niesamowitą osobą dzięki, której wiele rzeczy z zakresu blogowania udało mi się opanować, jej cierpliwość w tłumaczeniu nie zna granic a jej wyczucie smaku i elegancji jest po prostu cudowne :) a krzyżyki na lnie to mistrzostwo świata :)

Na blog Agnieszki ze Starej Pracowni trafiłam niedawno ale zakochałam się jej wytworach z masy solnej. Agnieszka ujęła mnie swoją osobowością i tym w jaki sposób dzieli się na specjalnie do tego stworzoną przez nią osobną stroną swoją pasją i podpowiada tam jak pracować z masą solną.

Trzecią osobą, którą nominuję jest Beata z bloga Aquratnie :) Beatkę znam tak długo jak Emilię i podziwiam ją za niesamowity talent i kreatywność. Za to, że nadaje drugie życie przedmiotom i za to ADHD w rękach :D, za  życzliwość i ciepło bijące od niej poprzez pisane posty.

Taki jest mój wybór :) dziewczyny zapraszam Was do odpowiedzi na te 4 pytania, ale jest to wasza wola, czy weźmiecie w tej zabawie udział - tu nie ma przymusu :)

A ponieważ pisanie tego posta kończę już 3 listopada to zapraszam Was na kawkę i ciasto imieninowe :) częstujcie się choć wirtualnie. 


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego tygodnia Sylwia

niedziela, 19 października 2014

Jesienne róże, róże herbaciane....

Witajcie serdecznie,
trochę czasu minęło od ostatniego mojego wpisu. Ale osoby, które odwiedzają mój blog na pewno zauważyły, że na pasku bocznym pojawiły się banery związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. To banery projektów, w których w tym roku mam przyjemność uczestniczyć :) jest jeszcze jeden projekt, w którym biorę udział ale jeszcze banerka oficjalnego do niego nie ma. Tak więc ostatnie dwa tygodnie spędziłam na tworzeniu elementów na te projekty. A od wczoraj wracam do moich zaległych tematów w tym wymianke, których trochę się uzbierało - i tu mój apel do dziewczyny, dla których robię rzeczy - kochane moje nie zapomniałam o Was część rzeczy dla niektórych z Was mam już wykonaną drugą część wykonam na dniach. Z całego serca przepraszam Was za opóźnienia. Ale mam nadzieję, że to czekanie choć ciut zrekompensują rzeczy, które dla Was robię :)

A dziś pokażę coś co powstało na Siłownię Twórczą "Róża  - królowa kwiatów".

Stworzyłam na tą okazję jako pracę przykładową wisior. Ponieważ kocham róże (chyba jak większość kobiet) postanowiłam uchwycić ich piękno w biżuterii. Może nie jest to stricte róża jako róża ale moja jej interpretacja :) o to ona a raczej cały bukiet ;)

"Jesienne róże"


Wisior wykonałam na podkładzie z zielonego filcu, do którego przyszyłam jedwab shibori a nie niego z kolei poprzyszywałam karneolowe kulki i plastikowe listki. Jedwab otoczyłam obwódką z rurkowatych hematytów. Całość podkleiłam brązowym SuperSuede i obszyłam murkiem z koralików toho w kolorze Metallic Isis Brown.














Ponieważ pora już późna więc nie będę już pisać nic więcej jedynie tyle, że dziękuję Wam pięknie za wszystkie przemiłe komentarze pod moimi postami - jest mi tak cudnie jak je czytam, że chce mi się tworzyć kolejne projekty, które mam już w głowie. 

Pozdrawiam Was serdecznie Sylwia

wtorek, 30 września 2014

Jesienna rozgrzewka ;)

Witajcie, rzutem na taśmę publikuję post w ostatnich chwilach września :)
Ponieważ za oknami coraz krótsze dni się robią i poranki już chłodne - u mnie nawet z przymrozkami - trzeba więc pomyśleć o czymś ciepłym. Może to być herbatka z malinami ale równie dobrze może być też biżuteria w gorących kolorach jesiennych :) np w czerwieni, którą to biżuterię wykonałam na cykliczne wyzwanie u Danusi :)

"Jesień"















Przepraszam za ilość zdjęć, ale troszkę pracy kosztowało mnie wykończenie tego kompletu koralikami toho i chciałam Wam pokazać efekt moich paru ładnych godzin dłubania. 

Co do koloru czerwonego kojarzy się on mi z ciepłem, miłością, seksem, władzą. Lubię ten kolor - kiedyś ubierałam się w jeden z odcieni czerwieni - ceglany. Kto wie może do niego wrócę znów :)

Zmykam już bo jutro o 5 rano pobudka - wasze blogi odwiedzę na dniach. Spokojnej nocy.

Pozdrawiam Sylwia

niedziela, 14 września 2014

Coś się kończy coś zaczyna....

Witajcie w tą wrześniową noc....

Moje kochane pociechy chodzą już dwa tygodnie do szkoły. Agata do 6 klasy a Mariusz do 1. Jak ten czas zleciał dopiero co byli małymi dziećmi a tu już nastolatka i pierwszak. Ktoś kiedyś powiedział mi, że zobaczysz jak szybko będzie biegł czas jak już dzieci będą w szkole i tak coś w tym jest.....


Lato też już się kończy a dopiero co się zaczynało....




Zaproponowałam Wam w sierpniu udział w małej zabawie kiedy to opublikowałam na blogu wpis "Równowaga". Powiem Wam, że wasze skojarzenia co do mojej broszki były bardzo fajne i wywołały salwy śmiechu :) i o to chodziło w tym zadaniu. Ale żeby nie przedłużać...osobą, której zrobię kolczyki lub wisior jest..... :)


Agnieszka Wojtkowiak  - serdecznie gratuluję :)

Agnieszko, napisz proszę do mnie co byś wolała abym dla ciebie wykonała czy wisior czy kolczyki oraz w jakiej kolorystyce (sylwiairena76@gmail.com) czekam na informację od ciebie.

A dla pozostałych dziewczyn, które nie zostały wylosowane mały uspokajacz :) zdjęciowy.



I tym optymistycznym leniwym ;)  akcentem kończę na dziś ten wpis i zmykam jeszcze coś potworzyć :) 

Pozdrawiam serdecznie Sylwia

sobota, 6 września 2014

Podsumowanie Candy Hamakowego :) oraz safari

Witajcie,
jak ten czas pędzi - dopiero co na Turkusowym Hamaku ogłosiłyśmy Blog Hop Candy a to już czas na losowanie zwycięzców :) bardzo się cieszę, że chciałyście wziąć udział w naszej zabawie. Dziś i jutro pojawią się na naszych blogach posty z osobami, które wylosujemy z tych wpisów, które pojawiły się na konkretnym blogu (czyli ja losuję z osób, które zapisały się do zabawy na moim blogu, a dziewczyny na swoich blogach). Ważne było też aby na swoim blogu mieć banery udostępnione - i tylko takie blogi były brane pod uwagę przy losowaniu. Wasze pomysły na zabranie czegoś na bezludną wyspę były cudowne :) - tą część zadania miałyście przedstawić na blogu hamakowym (tam co prawda losowania nie będzie, ale myślę, że jakiś post podsumowujący zostanie napisany). A więc żeby nie przedłużać ogłaszam co następuje.
Po sprawdzeniu Waszych blogów, wypisałam Wasze nicki na kartkę po czym ją pocięłam, zagięłam i wrzuciłam do naczynia. Następnie wymieszałam porządnie i wylosowałam jedną karteczkę :)


Zwycięzcą mojej nagrody - czyli broszki "Królowa oceanów"


JEST :)


Gratuluję serdecznie - do 7 września do północy czekam na Twój adres do wysyłki nagrody (na e-mail sylwiairena76@gmail.com ) po tym terminie nastąpi losowanie nowej osoby.

W jednej z Siłowni Twórczych, które ogłaszamy co miesiąc na Turkusowym Hamaku wygraną było stworzenie przeze mnie biżuterii dla osoby, która zwycięży. Zwyciężczyni poprosiła mnie o zrobienie dla niej pierścionka w określonych przez nią kolorach i tak powstał pierścionek "Safari"  z jaspisem krajobrazowym. 

"Safari"



Obecnie na tapecie, a raczej na biurku w pracowni kolejne projekty, co z nich powstanie pokażę Wam już wkrótce. A póki co życzę udanego słonecznego weekendu.

Sylwia

środa, 3 września 2014

Sekret...

Witajcie serdecznie,
pierwszy dzwonek w szkole za nami. Agata już w szóstej klasie więc ogorzała w tematyce szkolnej, a Mariusz.... stres i to duży na rozpoczęciu, ale już drugiego dnia było lepiej. Póki co się podoba ta szkoła ;) ale i nauki nie ma jeszcze bardziej zabawa więc czemu ma się nie podobać ;) oby tak zostało nawet, jak nauka się zacznie.
A ja....ja trwam jakoś - raz lepiej raz ciut gorzej. Ukojenie znajduję w tworzeniu - mój sekret na spokój duszy to moja pracownia i realizacja kolejnych projektów biżuteryjnych ale i dekupażowych. Tworząc zapominam o problemach - moja dusza odlatuje do kolorowego świata, gdzie nie ma miejsca na smutki. Wyciszam się, uspakajam - mój sekret na spokój, to moja twórczość.
W tym miejscu chciałam Wam podziękować za wszystkie ciepłe słowa jakie płyną od Was, czy to w komentarzach, czy to w e-mailach. Czytając Wasze słowa robi mi się ciepło na sercu :) dziękuję Wam za to, że jesteście nawet jeśli to tylko wirtualne - ale też daje człowiekowi siłę do dalszego życia i tworzenia
DZIĘKUJĘ :)

W pracowni w ostatnim czasie tworzą się trochę zaległe projekty, dziś jeden z nich - bransoletka z jadeitów, którą umieściłam na metalowej bazie dzięki czemu nie musiałam myśleć nad zapięciem a i uniwersalność tej bazy jest taka, że bransoletka może być przeznaczona i dla osoby o węższym nadgarstku jak i szerszym. 

"Sekret"









Jak widzicie tym razem bez czerni, która była obecna w ostatnich moich pracach. A ponieważ powoli zbliża się jesień, a kolory polskiej złotej jesieni uwielbiam, więc pewnie i takie prace powoli się pojawią :) 

A Wy jakich kolorów lubicie używać w swoich pracach najbardziej?

Pozdrawiam Was serdecznie :) 
Sylwia