Oświecenie
Migotliwy płomyczek chwieje się w półmroku.
Rozdziera mięsistą opończę ciemności.
Wieczornej porze dodaje uroku,
pozory nieznanego, nimb tajemniczości.
W kątach igrają migotliwe światło-cienie.
Psotne jak dzieci -oszukują oczy.
Kładą na przedmiotach króciutkie olśnienie,
by zaraz ciemnością znowu je otoczyć.
Zapal świeczkę zatem by zobaczyć
tą grę miłosną mroku i płomienia.
A gdy widokiem tym będziesz się raczyć,
pomyśl jak w jego blasku świat Twój się odmienia.
E.B.
Wiersz cytuję za pozwoleniem autorki - napisała go Dysiaczek
Dzięki inspiracji Edytki i jej wiersza od jakiegoś czasu powstają świeczniki póki co takie całoroczne. Ale już na warsztacie są i świąteczne:) Niby takie małe coś, ale jak miło leży się w sypialni gdy można popatrzeć w migotające światełka:)