Witajcie tematem nowej siłowni twórczej na Turkusowym Hamaku są listy:) pamiętacie te czasy kiedy komputerów praktycznie nie było? Kiedy przyjaźnie utrzymywano dzięki nie meilom ale listom? Do tej pory chyba każdy cieszy się jak w skrzynce znajdzie list (nie tylko rachunki;) ) Jak zobaczyłam ten temat nowej siłowni powiem szczerze początkowo miałam całkowity zanik weny twórczej. Co można zrobić fajnego? W jakiej technice? Dopiero po paru godzinach mnie olśniło. Jedną z rzeczy, które wykonałam na tą siłownię jest szczotka do włosów. Powiecie: "A co szczotka ma wspólnego z pisanie listów?" Oczywiście niewiele;) ale motyw na szczotce już ma:)
Podpis i znaczek ze stemplem jak na prawdziwej kopercie:) bardzo spodobała mi się tam serwetka i jej biało - czarny kolor. Jest prosta ale zarazem elegancka w tej prostocie. Jak wykonałam szczotkę? Najpierw pomalowałam drewnianą szczotkę podkładem kremowym.
Następnie pokryłam drugą stronę szczotki oraz boki pastą strukturalną imitującą efekt metalu. Sama pasta w sobie nie daje powierzchni metalicznej jest koloru grafitowo - czarnego. Żeby wydobyć z niej tą grę światła po wyschnięciu pokryłam ją woskami liliowym i białym. Ta czynność uwidoczniła sposób nakładania pasty strukturalnej oraz dała jej efekt połysku metalicznego.
Pracę zabezpieczyłam lakierem, a przed drugim lakierowaniem dodałam po stronie z serwetką kropki, ponieważ uznałam, że motyw należy postarzyć (był po prostu za biały;) ) Kropki wykonałam w prosty sposób używając do tego celu namoczonego w farbie pędzla i "pstrykając" w jego włosie palcem. gdy kropki wyschły polakierowałam szczotkę jeszcze kilkukrotnie. I tak otrzymałam metalicznie postarzoną szczotkę listową:)
Powstały też inne rzeczy oczywiście, ale o nich napiszę Wam następnym razem.
Pozdrawiam serdecznie Wasza Sylwia - Luna